Obiekt dostępny dla niepełnosprawnych ruchowo Dostępny dla niepełnosprawnych wzrokowo Przewijak Kawiarnia Dostępny dla niepełnosprawnych słuchowo eye facebook facebookflickr flickr googleplus googleplusinstagram instagram pinterest pinterest searchsearchtwitter twitterwifi Zakaz fotografowania youtube youtube wheelchair Listgridheart kir Alert Alert Alert Alert Alert Alert Alert Alert Calendar Calendar Calendar Logo
Okruchy wspomnień. 40-lecie istnienia Muzeum Karola Szymanowskiego

Okruchy wspomnień. 40-lecie istnienia Muzeum Karola Szymanowskiego

fot. Wojciech Jarzębowski

Okruchy wspomnień. 40-lecie istnienia Muzeum Karola Szymanowskiego

Uroczyste otwarcie Muzeum Karola Szymanowskiego w willi Atma, 6 marca 1976 roku, uświetnił koncert Kai Danczowskiej. Po latach skrzypaczka, uczennica Eugenii Umińskiej, tak wspominała to wydarzenie : "Nie zdawałam sobie sprawy, że jest to tak wielkiej wagi dzień i że po tylu latach będziemy to wydarzenie w ogóle jakoś wspominać...".
Kaja Danczowska podczas koncertu 6 marca 1976 roku, fot. S. Chmiel, archiwum Atmy
"Wtedy było to jednak niezwykłe przeżycie. Była pani profesor Umińska, profesor Dubiska. Cały areopag ludzi, którzy znali Karola Szymanowskiego, a teraz ja gram i muszę tak grać jakbym Szymanowskiego znała osobiście. Z resztą dzięki mojej Pani Profesor, która znała, przyjaźniła się i grywała z nim, niemal tak właśnie się czuję" - wspomina Kaja Danczowska. 

***

Maciej Pinkwart, kustosz Muzeum Karola Szymanowskiego w latach 1976 -2012:

"W 1937 roku, kompozytor, uczeń Karola Szymanowskiego, Michał Kondracki rzucił taką myśl - nie bardzo zobowiązującą -  pisząc, że kiedyś, gdy powstanie w  Atmie Muzeum Karola Szymanowskiego.. . Dopiero po wielu latach ukochana siostrzenica Szymanowskiego, przez kompozytora nazwana Kicią, wróciła do tego pomysłu, bo ona sama spędziła tutaj dzieciństwo i czuła się tu szczęśliwa. To - rzecz jasna - nie było do zrealizowania przez jedną osobę, dopiero w 1974 roku, na wniosek Jerzego Waldorfa, Atmę, którą wykupiło wcześniej Warszawskie Towarzystwo Muzyczne, przy którym utworzono Komitet Akcji Społecznej Atma, przekazano we własność Muzeum Narodowemu w Krakowie. Większość eksponatów, które przekazała nam Krystyna Dąbrowska (Kicia), ofiarowana została właśnie pod warunkiem, że Atma będzie oddziałem Muzeum Narodowego w Krakowie. To było w tamtych czasach niezwykle istotne, dlatego że twórcy, założyciele mieli taką ideę, żeby Atma nie stała się taką salką osobliwości jakich w Zakopanem jest wiele".

Wypowiedź z filmu "Poznajmy się"  (reż. Barbara Szumowska)

Od lewej:  Sergiusz Lifar - odtwórca roli Harnasia, Irena Lorentowicz, Jerzy Waldorff, Tadeusz Chruścicki - dyrektor MNK. Fot. S. Łopatka, archiwum Atmy
***

SZYMANOWSKI O ATMIE
Karol Szymanowski mieszkał w willi Atma od października 1930 roku do listopada roku 1935.

List Karola Szymanowskiego do matki, Anny Szymanowskiej
Zakopane, Willa ATMA , ul. Kasprusie 33, piątek, 24 X 1930
"Mamunieczko najdroższa, oto nareszcie pierwszy wieczór siedzę u siebie! Skromny góralski dom (niedaleko "Czerwonego Dworu"), ale b. miły i przytulny. Mam 4 pok. Sypialny, jadalny, gabinet i mały gościnny. Oprócz tego porządny pokoik dla Felka i kuchnia. W gabinecie sofa dla jeszcze jednego ewentualnie gościa. Bardzo mi się tu podoba. Gazdowie znani tu, porządni ludzie (Obrochtowie - synowie Bartka). Po trochu się urządzę żeby było przytulnie i miło. Z dala od ulicy więc cicho, a przy tym nie bardzo daleko od "miasta". Jeszcze muszę się zakrzątnąć koło pianina i będzie wszystko w porządku".

List Karola Szymanowskiego do Zofii Kochańskiej
21 listopada 1930 roku, willa ATMA , Kasprusie 33
"Najpierw o tym domku. Otóż nająłem sobie tu na cały rok - prawie chałupa góralska - ale lepsza: drewniana, pachnąca żywicą – takie właśnie tutaj lubię. Ale ze światłem, woda etc. Mam służącego, poczciwego i rozsądnego, który strasznie do mnie przywiązany i nosi się ze mną jak kura z jajkiem. Jednym słowem doskonale! Mieszkam zupełnie sam - i wyobraź sobie, dopiero w tej ciszy i samotności, którą mam tak rzadko, jest mi prawdziwie dobrze! Cieszę się tym domkiem, który po troszę wystrajam sobie w stylu chłopskim. Ta cisza i spokój, które mnię w tej chwili otaczają, to wprost kojący balsam i na tym się opiera możność w ogóle jakiejś aktywności".
Kontynuując przeglądanie tej strony, akceptujesz pliki cookies. Więcej na ten temat możesz dowiedzieć się w naszej Polityce Prywatności
Akceptuję